9.09.2017

Badania wydolnościowe – czyli trening skrojony na miarę


Precyzyjne określenie rodzaju i intensywności treningu, zwiększenie jego efektywności i unikanie tzw. pustych kilometrów – to tylko niektóre z wielu korzyści płynących z badań wydolnościowych. Jeszcze parę lat temu było one dostępne tylko dla profesjonalnych sportowców. Dzisiaj może (a nawet powinien) wykonywać je każdy, kto chce trenować w sposób świadomy i bezpieczny.

Dobry plan treningowy jest jak garnitur szyty na miarę. Dopasowany do możliwości danego organizmu, pozwala zniwelować słabe strony, a przede wszystkim osiągać jeszcze lepsze efekty. Podobnie jak krawiec musi zdjąć miarę z każdej części ciała, tak samo specjalista potrzebuje dokładnych informacji na temat danego organizmu, aby dobrać do niego dobry plan treningowy. Rolę „narzędzia” pozwalającego zebrać dane, pełnią właśnie badania wydolnościowe

Pierwsze przymiarki

Choć na pierwszy rzut oka przebieg badań może wydawać się bardzo skomplikowany dla jego uczestnika, rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Badania przeprowadzane są zwykle na bieżni lub rowerze, którego rama osadzona jest na specjalnym trenażerze, pozwalającym dawkować obciążenia. Podczas wysiłku o narastającej intensywności, dokonywany jest pomiar kwasu mlekowego oraz częstości skurczów serca. Bardzo często zawodnik i jego trener może na bieżąco monitorować osiągane rezultaty.

Wyniki badań dostarczają informacji na temat stanu wytrenowania, pomagają precyzyjnie wyznaczyć progi metaboliczne oraz strefy intensywności treningowych. Dopiero na podstawie tych danych trener, specjalista lub mentor może tak rozplanować trening, aby był on bezpieczny, efektywny i optymalny dla danego organizmu.

Regularne przeróbki

Nawet najlepszy garnitur musi zostać przerobiony, kiedy zmienia się budowa ciała. Podobnie sytuacja ma się z planem treningowym – żeby przynosił jak najlepsze efekty, powinien zmieniać się wraz z nami.

Monitorowanie postępów i zmian, które zachodzą podczas trenowania jest bardzo istotne. Wielu specjalistów radzi, aby wykonywać badania wydolnościowe co około 6 – 8 tygodni. Pozwala to na bieżąco oceniać efektywność treningu i wprowadzać do niego niezbędne poprawki. Obserwacja pozytywnych zmian w pochłanianiu tlenu, przesunięcia progów metabolicznych oraz zmian w osiąganiu mocy maksymalnych stanowi dodatkową motywację do dalszej pracy.

Inwestycja w przyszłość

Warto pamiętać, że poprawnie przeprowadzone badania wydolnościowe pozwalają opracować lepszy plan treningowy i dokładniej monitorować postępy. Dzień przed testami należy unikać więc kawy, alkoholu oraz intensywnego wysiłku. „Uszyty na miarę” plan jest jak dobry garnitur. Efekty z tej inwestycji zwracają się nie tylko w krótkim okresie, ale przede wszystkim w dłuższej perspektywie czasowej.