jedzenie kompulsywne
14.04.2019

Czy masz problem z jedzeniem?


Choć według niektórych termin „uzależnienie”, to zbyt duże słowo, nie zmienia to faktu, że problem z jedzeniem ma nawet ponad 20% kobiet. Sprawdź, czy jesteś wśród nich!

Co to w ogóle znaczy problem z jedzeniem? W mniejszym czy większym stopniu każda z nas ma czasem ochotę na coś zakazanego w dużej ilości. Czy to oznacza, że problem z jedzeniem dotyczy każdej kobiety?  Oczywiście, że nie!  Niebezpiecznie zaczyna się robić wtedy, gdy takie sytuacje powtarzają się regularnie. Nawet  nie muszą one być bardzo częste, wystarczy że zdarzają się nam raz w tygodniu.

I nie mówię  tutaj o  zaburzeniach  odżywiania,  takich jak anoreksja, bulimia czy kompulsywne jedzenie. Choć może zdarzyć się, że będą one początkiem tych właśnie schorzeń.

Testu, których znajdziesz poniżej,  w żadnym razie nie traktuj jako diagnozy, jeśli potrzebujesz rzeczywistego osądu swojej sytuacji, to wybierz się do specjalisty.

Niżej znajdziesz też moje podpowiedzi, co robić, jeśli z testu wyszło, że masz jakiś problem z jedzeniem.

Dlaczego to takie ważne?

Zanim przejdę do testu, chcę, abyś wiedziała, dlaczego Twój problem z jedzeniem ma takie znacznie.

Na pewno zdajesz sobie sprawę, że jemy nie tylko po to, żeby przeżyć. Jedzenie jest też formą przyjemności, która często zaspokajająca nasze psychiczne potrzeby (takie jak: pragnienie miłości, bezpieczeństwa, towarzystwa). Do tego jest ono  stosunkowo tanie i łatwo dostępne. Bardzo łatwo jest niepostrzeżenie prześlizgnąć się z niegroźnego wieczornego objadania do bulimii. Warto więc trzymać rękę na pulsie.

Jak wykonać test?

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy masz problem z jedzeniem, to przede wszystkim bądź szczera. Nikogo nie oszukasz, jedynie siebie. Odpowiadaj po kolei na każde pytanie TAK lub NIE. Na koniec podlicz odpowiedzi i sprawdź, co Ci wyszło. Pamiętaj, że opisane tutaj sytuacje wskazują na problem z jedzeniem wtedy, kiedy pojawiają się regularnie od dłużnego czasu (min. pół roku) i często, np. dwa razy w tygodniu.

  1. Czy zdarza Ci się jeść częściej niż co dwie godziny?
  2. Czy zdarzyło Ci się, że nie mogłaś przestać jeść?
  3. Czy często „chodzą” za Tobą konkretne produkty, np. czekolada, chipsy i zwykle ulegasz?
  4. Czy zdarza Ci się niektóre jeść szybciej niż zwykle?
  5. Czy zdarza Ci się jeść aż do momentu, kiedy poczujesz ból brzucha z przejedzenia?
  6. Czy często przy kimś stopujesz się ze jedzeniem, aby w domu „nadrobić zaległości”?
  7. Czy po objadaniu się źle się czujesz i zwykle postanawiasz, że już więcej tego nie zrobisz?

Jeśli na co najmniej 4 pytania odpowiedziałaś TAK. To znaczy, że powinnaś skonsultować się ze specjalistą! Być może potrzebujesz pomocy w zwalczaniu swoich problemów z odżywianiem.

Jeśli odpowiedziałaś na 3 lub mniej pytań twierdząco, prawdopodobnie nie masz problemu z jedzeniem. Nie mniej każda pozytywna odpowiedź powinna zmusić Cię do zastanowienia nad Twoim odżywianiem.

Co robić?

Nie ważne, czy udzieliłaś tylko jeden poprawnej odpowiedzi czy siedmiu. Przeczytaj, co może prowadzić do pojawienia się problemów z odżywianiem.

Jesz ciągle to samo – monotonna dieta nie dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Twój organizm woła zatem o pomoc, sugerując Ci, że jest głodny. Staraj się zjeść w danym tygodniu co najmniej pięć nowych produktów lub takich, których nie jadłaś w ostatnim miesiącu.

Głodzisz się – jeśli trzymasz rygorystyczną dietę przez dłuższy czas nie tylko narażasz się niedobory składników pokarmowych (patrz punkt wyżej), ale również zmuszasz swój organizm do poszukiwania źródeł energii, które dostarczą mu ją szybko i w dużej ilości. Oblicz swoje zapotrzebowanie energetyczne i nie jedz mniej niż wynosi Twoja podstawowa przemiana materii. Możesz skorzystać z planera diety, który dostaniesz po zapisaniu na mój newsletter „Listy Fabryczne”.

Intensywnie ćwiczysz – a dodatkowo jeśli łączysz to z dietą o bardzo niskim poziomie energetycznym, to podobnie jak w punkcie drugim, Twój organizm broni się przed zagłodzeniem. Pierwotny człowiek nie uprawiał aktywności fizycznej dla przyjemności. Jeśli biegał, to albo za, albo przed zwierzyną. Dlatego organizm wykształcił mechanizmy, które „nakazują” mu po aktywności fizycznej zjeść tyle, aby uzupełnić deficyt energetyczny nią wywołany. W tym wypadku, podobnie jak w punkcie drugim, możesz posłużyć się planerem diety, aby wiedzieć, jaką ilość energii powinnaś dostarczać minimalnie do swojego organizmu.

Za dużo od siebie wymagasz – skłonności do perfekcjonizmu są zawsze szkodliwe dla zdrowia. Jeśli wymyślasz sobie ciągle nowe zadania i aktywności, a nie poświęcasz w ogóle czasu na regenerację, Twój organizm błaga Cię o nią! Zamiast sięgać po coś słodkiego,  pozwól sobie od czasu do czasu na chwilę beztroskiego nic nie robienia. Oczywiście, bez wyrzutów sumienia.

Nie umiesz poradzić sobie z emocjami – nieważne czy jest to stres, samotność, smutek czy cokolwiek innego. Naucz się rozpoznawać swoje emocje i zaspokajać je w inny sposób niż za pomocą jedzenia. Prowadź dzienniczek żywieniowy i przy każdym posiłku zapisuj, jak się czujesz. Następnym razem zamiast sięgać po czekoladę, wybierz telefon do przyjaciółki albo obejrzyj komedię. Zrób coś co sprawi Ci przyjemność, a czego jeszcze do tej pory nie próbowałaś.