Historia Marcina
22.07.2019

Historia Marcina


Czym różni się historia Marcina od przypadków innych naszych podopiecznych? Przede wszystkim PROSTYM PODEJŚCIEM DO TEMATU ODCHUDZANIA.

Historia Marcina rozpoczęła się w listopadzie 2018 roku z prostym celem – chcę schudnąć i zgubić „brzuszek”. Dodatkowymi korzyściami miała być poprawa wydolności i bardziej efektywne treningi piłkarskie!

Od razu zauważyliśmy, że Marcin podszedł do sprawy bardzo zadaniowo.
Z uwagi na pracę i brak czasu opracowaliśmy schemat 4 posiłków w tym 2 posiłki obiadowe w ciągu dnia się powtarzały. Było to ogromne ułatwienie, a przy okazji pomoc w sumiennym stosowaniu jadłospisu. Marcin wybrał swoje ulubione przepisy i wytrwale się ich trzymał.

Oczywiście od czasu do czasu korzystał z przyjemności życia czyli wychodził coś zjeść, czy wypić drinka ale w żadnym stopniu nie wpłynęło to na jego postępy. Dlaczego? Bo zastosował naszą metodę 80/20! Czyli 80% trzymania zasad zdrowego odżywiania i 20% pozwalania sobie na szeroko rozumiane „niezdrowe” przekąski.

Co się wydarzyło przez te 8 miesięcy?
-masa ciała spadła z 83,4 do 72,7 kg, czyli ponad 10,5!
-tkanka tłuszczowa zmniejszyła się o 9% (25% -> 16%) czyli 9 kg!
-masa mięśniowa zmniejszyła się o 1,5 kg ale głównie z okolic brzucha co może być związane z nagromadzeniem wody
-wskaźnik tkanki trzewnej, czyli otłuszczenia narządów wewnętrznych spadł z 7 do 3
-poprawiło się nawodnienie organizmu oraz proporcje ciała

Oprócz tego Marcin aktualnie ma 3 treningi piłkarskie w tygodniu. Zgubienie prawie 11 kg przełożyło się od automatycznie na bardziej efektywny trening. W piłce często najważniejsza jest szybkość i zwinność. Załóż sobie na klatkę piersiową plecak i wsyp tam 11 kg np. cukru… różnica w trenowaniu jest porażająca!
Marcin trenował dodatkowo na siłowni i chodził na basen, ale… nie czuł tego. To dowód na to, że aktywność fizyczna MA SPRAWIAĆ PRZYJEMNOŚĆ, a nie być karą.

Marcin – brawo!! Jesteśmy z Ciebie bardzo, bardzo dumni! Pokazałeś, że jeśli się czegoś chce – to można!
Gratulacje!

Chcesz się dodatkowo zainspirować? przeczytaj historię kolarki Ani!